Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/carpe.w-prywatny.naklo.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
nocy wdarła się do ogrodu. Niebieski robot, a właściwie je-

recitale, ponieważ niektóre z uczennic Akademii bardzo dobrze grały na fortepianie. Dzisiaj

panna Tempera Rothley.
- Nic nie wiem o żadnej czekoladzie. Może już byłam na górze.
w jej oczach wciąż kryło się niedowierzanie.
Parę lat wcześniej, podczas długiej wizyty u nowojorskiego
Nie zawracał sobie głowy zapalaniem światła, tylko od razu podążył pod prysznic w przylegającej do sypialni łazience.
oświadczył, że w tej chwili nie ma nic więcej do powiedzenia.
po- wód, jeśli jej także zależało na obciążeniu go winą, to stanęłaby
Nie przyjdzie, pomyślał, pijąc herbatę.
kurczę na chwilę znika jej z oczu. Nie mogła być pewna, że
- Tylko to chciałam wiedzieć, Groosi.
przerażającego niż cała wataha wilków.
większą wiedzą. Oświadczyły Temperze, iż będzie zmuszona
wielkości co angielskie, zdawało jej się, że frank odpowiada
- To nie ja doprowadziłam Gina do śmierci. Miał zawał.

- Milordzie, jeśli mam pomóc pannie Delacroix, muszę mieć swobodę działania.

- Skoro tak mówisz...
Szybko podeszła do drzwi, uchyliła je i nasłuchiwała przez chwilę.
mieszkania w domu bez opłaty, póki będzie chciał.

- Dobra.

Z ciężkim westchnieniem zaczęła rysować na podłodze esy-floresy czubkiem lakierka, ale ostrożnie, żeby nie zostawić śladu. Kiedy mama przyjdzie uwolnić ją od kary, sprawdzi dokładnie, czy Gloria znowu czegoś nie zbroiła. W końcu szła do kąta po to, żeby się modlić i zastanowić nad swoim zachowaniem. Mama za każdym razem wbijała jej to do głowy. „Glorio Aleksandro - mówiła - idź do kąta i zastanów się, czego Pan Bóg oczekuje od małych dziewczynek.”
- Nie chcę się ukrywać, ciągle kręcić... - W głosie Santosa dała się słyszeć stanowczość. - Nie mam ochoty kłamać. Nie podoba mi się to wszystko.
Bardzo by się na mnie gniewał.

Wymazać to wszystko z pamięci.

- Ona nigdzie nie wyjedzie, więc każdy, z kim na ten temat rozmawiała, niech o tym zapomni - rzucił mężczyzna do telefonu.
Nie umiała oprzeć się jego czarowi, gdy całował tak... jakby ją wielbił. Jakby pragnął, żeby stała się dlań kimś więcej niż kobietą na jedną noc. Nie wiedziała, czego właściwie bardziej się obawia - jego niechęci po ujawnieniu, kim jest naprawdę, czy zaznania kilku dni normalnego życia jak w rodzinie.
Alexandra uśmiechnęła się.